
Bardzo pozytywna kobieta
ZACZĘŁO SIĘ OD GWIAZDKOWYCH PREZENTÓW, POTEM BYŁA DMUCHANA ZJEŻDŻALNIA NA DZIEŃ DZIECKA I WAKACYJNY WYJAZD W GÓRY. ZE ŚWIETLICY ZNIKŁY ODRAPANE MEBLE, A MAGAZYN ZAMIENIŁ SIĘ W PRACOWNIĘ INTERNETOWĄ. – DZIECIAKOM PRZYDAŁYBY SIĘ LEKCJE ANGIELSKIEGO, ALE TO MOŻE JUŻ W PRZYSZŁYM ROKU. I MOGLIBYŚMY KTÓREGOŚ DNIA RAZEM ZROBIĆ GOFRY – PLANUJE KAROLINA ŁUCZAK Z ING LEASING & FACTORING
Praskie dzieciaki są oczkiem w głowie Karoliny ŁuczakO praskim ognisku Towarzystwa Przyjaciół Dzieci usłyszała od koleżanki z pracy, która chciała przekazać komuś sporą paczkę dziecięcych ubranek. Kilka organizacji charytatywnych uznało, że takie rzeczy nie są im potrzebne, a wychowawczynie pracujące w świetlicy przy ul. Wileńskiej bardzo się ucieszyły z tej skromnej propozycji. Okazało się, że ognisko opiekuje się 35 dziećmi. Przychodzą tu po szkole, odrabiają lekcje, mają zajęcia plastyczne, muzyczne i sportowe. Codziennie dostają kolację. – Zimą frekwencja rośnie. Nie mają przecież ciepłych ubrań, ich domy są niedogrzane, brakuje też często jedzenia – tłumaczy Bogdan Sikorski, kierownik placówki. Kiedy więc Karolina Łuczak, specjalistka od PR i komunikacji wewnętrznej w ING Leasing & Factoring, wpadła na pomysł, by zająć się też społeczną odpowiedzialnością i dostała zielone światło od swoich przełożonych, od razu pomyślała o dzieciakach z Pragi. – Był grudzień, więc zadzwoniłam do ogniska i poprosiłam, żeby napisały list do Świętego Mikołaja. Wychowawczynie były zaskoczone i trochę nieufne. Bały się chyba, że narobią maluchom nadziei, a my się w ogóle nie pojawimy – wspomina Karolina Łuczak. Duży zielony karton, na którym obok imion i wieku dzieci wypisane jest to, co najbardziej chciałyby dostać pod choinkę, do tej pory trzyma koło biurka.
PĘKAJĄ LODY
Pracownicy ING spełnili marzenia trzydziestki podopiecznych TPD. – Po raz pierwszy usłyszałam wtedy, że istnieją piórniki Hannah Montana i pościel High School Musical – śmieje się Karolina. Wzruszył ją chłopiec, który poprosił o laleczkę dla siostry, zaskoczyła spontaniczna reakcja kolegów z pracy. – Listę prezentów zamieściłam na naszych stronach intranetowych, żeby pracownicy mogli dopisywać, co kto kupi – tabelka zapełniła się w ciągu dwóch dni – mówi. Wszystkie upominki, zapakowane w świąteczny papier, z kolorowymi kokardami i karteczkami z imionami dzieci, zawieźli do ogniska. Prezes przebrał się za Świętego Mikołaja i wręczał prezenty. – Dzieciaki miały wypieki, takie były szczęśliwe – mówi Bogdan Sikorski. – A mi się zakręciła łezka w oku – przyznaje Karolina Łuczak. Jeszcze przed świętami zdążyła zrobić wśród pracowników aukcję gadżetów związanych z Formułą 1. Zebrała ponad 1,6 tys. zł. – Wychowawczynie poprosiły o materiały plastyczne, więc kupiliśmy bloki, kredki, farbki, plastelinę, ale starczyło też na ciepłe skarpety, rajstopki, trochę polarków, czapki i rękawiczki dla najmłodszych dzieci. No i na drobiazgi dla maluszka, którego szesnastoletnia mama jest podopieczną ogniska – mówi. Kiedy jakiś czas później likwidowany był jeden z oddziałów banku, zaproponowała, żeby TPD wzięło meble i w ten sposób na Wileńską trafiły porządne biurka, skórzane fotele, stoliki. – Chyba wtedy ostatecznie pękły między nami lody. Bo zobaczyli, że o nich pamiętamy i mogą liczyć na nasze wsparcie, nie tylko od święta – przyznaje Karolina. Idąc za ciosem, postanowiła też zaangażować Fundację ING Dzieciom w stworzenie u nich świetlicy internetowej. Pomieszczenie, w którym do niedawna był magazyn, zostało więc pomalowane, okablowane, wyposażone w nowy sprzęt komputerowy, meble i odpowiednie oświetlenie.
Lew, origami i karty płatnicze
Dzieciaki z TPD wciąż wspominają piknik, na którym była ogromna dmuchana zjeżdżalnia, wata cukrowa i prażona kukurydza. I oczywiście prezenty. – Niewielką kwotą wsparła nas znów Fundacja ING Dzieciom, ale oprócz tego bardzo pomogli nam nasi partnerzy biznesowi – mówi Karolina Łuczak. Kiedy zadzwoniła do producenta zabawek, zaproponował, żeby z jego strony internetowej wybrała te, które jej się najbardziej podobają. Producent słodyczy dostarczył mnóstwo czekolad, żelków, lizaków i cukierków, a firma sprzedająca gadżety marketingowe – zegarki elektroniczne, długopisy, notesiki z kolorowymi karteczkami. Był jeszcze duży namiot – na wypadek deszczu – i nagłośnienie od firmy, która organizuje eventy. Wymyśliła, że zrobią kilka stoisk, a na każdym będzie się działo coś ciekawego. Namówiła dwójkę młodych artystów, podopiecznych Fundacji Sztuki Polskiej ING, żeby poprowadzili warsztaty plastyczne. Było też malowanie twarzy, składanie origami, przeciąganie liny i grillowanie. Jeden z praktykantów w stroju lwa zjeżdżał z dzieciakami ze zjeżdżalni, a prezes zrobił krótką lekcję finansów. – Koleżanka przygotowała imitacje kart płatniczych i terminalu, żeby w jej „sklepiku” dzieciaki mogły „kupować” słodkości, kosmetyki i zabawki, ucząc się gospodarować finansami – opowiada Karolina. – To było niesamowite. Przyszło mnóstwo przesympatycznych wolontariuszy i widać było, że dobrze bawią się z naszymi dziećmi. Nie robili nic na pokaz. To było spontaniczne i prawdziwe, włożyli w to serce – mówi Bogdan Sikorski. Co było potem? Grupa dzieciaków z TPD pojechała na bezpłatne kolonie do ośrodka ING w Wiśle. I to było prawdziwe wyzwanie dla organizatorów, bo praskie maluchy potrafią sprawiać kłopoty.
Ekologicznie, bezpiecznie, społecznie
– Pracownicy zaczęli trochę inaczej myśleć o społecznej odpowiedzialności. Bardzo się zaangażowaliśmy np. w zbieranie nakrętek od plastikowych butelek dla Żoliborskiego Stowarzyszenia Dom-Rodzina-Człowiek, które sprzedaje je firmie recyklingowej, a za uzyskane pieniądze kupuje wózki inwalidzkie. Dbamy też o ekologię i edukujemy naszych klientów, ucząc ich bezpiecznej jazdy – opowiada Karolina Łuczak. Ale jej oczkiem w głowie są oczywiście praskie dzieciaki. – Chciałabym, aby uczyły się angielskiego – mówi. I pokazuje zdjęcia, które oprawi w antyramy i da im w prezencie, żeby pamiętały miłe chwile wspólnie spędzone na pikniku. – Zgłasza się do nas dużo ludzi, którzy obiecują złote góry, a potem nic z tego nie wynika. Widziałem już sporo takiego słomianego zapału. A pani Karolina ma charyzmę i chce działać. Widzę, że pomaganie sprawia jej satysfakcję. To jest bardzo pozytywna kobieta – śmieje się Bogdan Sikorski.
Towarzystwo Przyjaciół Dzieci istnieje od 1919 r. Jest organizacją pożytku publicznego, która prowadzi m.in. ogniska pracy pozaszkolnej, świetlice terapeutyczne, przedszkola, warsztaty terapii zajęciowej i ośrodek adopcyjno-opiekuńczy. Organizuje dzieciom czas wolny, zajmuje się poradnictwem psychologicznym, pedagogicznym i prawnym, wspiera rodziców zastępczych i adopcyjnych.www.tpd.org.pl
Grupa ING jest globalną korporacją specjalizującą się w świadczeniu usług finansowych z zakresu bankowości, ubezpieczeń i zarządzania aktywami. Spółki ING Leasing & Factoring są obecne w 13 krajach Europy i oferują usługi w zakresie leasingu środków trwałych, nieruchomości i ruchomości o dużej wartości, faktoringu oraz wynajmu długoterminowego flot pojazdów.www.ing.pl